Czas na opowieści z sycylijskiej ziemi. Trafiłam tu trochę z przypadku, ale jakby głębiej wszystko przeanalizować, to większość rzeczy dzieje się przypadkiem. Albo jest dziełem tzw. przeznaczenia – jak kto woli;) Zatem po prostu wyjechałam na Sycylię. Rzuciłam swoją dotychczasową, naprawdę fajną pracę, zebrałam manatki i poleciałam. Warto zaznaczyć, że to nie było wyrwanie się z korporacyjnych łańcuchów, zostawienie za sobą znienawidzonej roboty, ale podjęcie bardzo trudnej decyzji. Bo w Polsce ciężko o dobrą pracę, którą się naprawdę lubi. Miła atmosfera też jest na wagę złota. Jednak zostawiłam to wszystko, żeby wstąpić do sycylijskiej mafii;) Musiałam szybko się spakować, pozałatwiać wszystkie sprawy i przez to nie zabrałam nawet sandałów, ale to pewnie dlatego, że ich nie miałam. Sprzedałam gitarę, wynajęłam mieszkanie, załatwiłam ubezpieczenie i dopiłam wino. Na różne sposoby odpowiadałam znajomym na pytanie, dlaczego wyjeżdżam akurat na 9 miesięcy.
W środę, 5 listopada, byłam już w Warszawie. Tam wypiłam ostatnie polskie piwo. W czwartek rano był wylot. Bałam się okrutnie, bo jestem osobą z całkowicie upośledzonym zmysłem orientacji w terenie. Ogarnął mnie strach, że się zgubię. Myślałam, że jak pójdę do łazienki, to kiedy wyjdę, wszystkie korytarze pozamieniają się stronami i nie będę wiedziała, w którą stronę iść. Ale miałam wystarczająco dużo czasu na to, żeby pomylić lewą stronę z prawą i na odwrót. Na początku nie było łatwo, bo najpierw samolot się opóźniał, a jak w końcu do niego wsiedliśmy, to rozwalił się na pasie startowym… Niby mieli go naprawić, ale ostatecznie przesiedliśmy się do innego samolotu. W Bergamo miałam przesiadkę do Palermo. Uciążliwą podróż i długie czekanie wynagrodził mi bajeczny widok Mediolanu nocą z lotu ptaka. Cudowny obraz, którego nie sposób było uchwycić moim aparatem. Jeszcze tylko musiałam na lotnisku w Palermo znaleźć autobus do miasta…
I teraz już z ulgą mogę odetchnąć wspaniałym śródziemnomorskim powietrzem:)
 |
| I jak tu się spakować na 9 miesięcy? |
 |
| Jedziemy do stolicy |
 |
| Lecimy! Pa pa zimo:) |
 |
| Przesiadka w Bergamo |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz